poniedziałek, 9 stycznia 2012

Sama nie wiem.

Jak w tytule.  Nie ogarniam niczego, co dzieje się wokół mnie. Czuję się jak mała, bezbronna mróweczka, otoczona wielką społecznoscią, wsród której ginę i zatracam się nieodwracalnie. 

How far can we go before we break
How long can I wait
How strong do you think I am 

Czuję się taka nic nieznacząca w tym wielkim swiecie. Chciałabym takiej osoby w swoim życiu, która zapewniłaby, że jestem równie ważna jak inni, że mogę cos zmienić i ułożyć swoje życie, tak jak ja chcę, tak jak ja je widzę. Na dodatek mam problem z jednym z przyjaciół. Nie, stop. Mam problemy ze sobą i po prostu nie mogę zaakceptować tej znajomosci. Ta przyjaźń pochłania całą mnie, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby tej osoby mogło nie być. Dzisiaj nawet na dodatkowym polskim zaczęłam bardzo ambitne zadanie: lista rzeczy, za ktre nienawidzę tej osoby. Na tej jednej lekcji napisałam tylko 26 powodów i nie wiem czy cos jeszcze wymyslę. Nie wiem po co wgl to robię, nie spodziewam się, że to mi pomoże o niej zapomnieć czy cos... Zwyczajnie muszę. Czuję taką potrzebę. Może spiszę też listę powodów, dlaczego kocham tego kogos? Bo szczerze, kiedy pisałam te rzeczy, za które ją nienawidzę, to aż mi się smutno zrobiło. Nie chcę sobie o nim źle mysleć. Zależy mi na nim i nie potrafiłabym go za nic oddać czy wymienić... 
Głupia idiotka. Tak nazywam się od jakiegos czasu bez przerwy. Nienawidzę swojej naiwnosci, swojego zaangażowania w znajomosci, które są dla mnie jak pasożyt, swojej ifantylnosci i ogólnie tej głosnej strony życia. Czas dorosnąć, powtarzam sobie. 
A więc, żeby zapomnieć o rzeczywistosci i skupić się głównie na sobie, postanawiam skupić się na swojej twórczosci, tzn. na opowiadaniach. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie są to arcydzieła, rzeczy, które piszę, ale może kiedys ktos zauważy 'mój talent', o ile da się to tak nazwać. Bo ja nie zamierzam rezygnować z tego zajęcia. Zbyt bardzo to kocham. :)
Dobra, to chyba na tyle. Dosyć mojego narzekania. Możecie odetchnąć. ; P

How much can I take of this
Am I a Rock, or a rose, or a fist
Or a breath at the end of a kiss
How deep do you want to go
cause I'll go there if I can
You make it harder than it has to be
How strong...
How strong do you think I am 

2 komentarze:

  1. a ja zem chetnie poczytam twoje zacne opowiadanka. <3
    cieszę się, że nareszcie coś żeś napisała, ale co myślisz o zmianie wyglądu? :D
    jeśli chodzi o tą przyjaźń, to ja myślę, że jeżeli ci zależy to powiedz temu komuś co ci leży na sercu, a jeżeli ten ktoś tego nie zrozumie, to znaczy że nie zasługuje na taką dziewczynę jak ty. <3 Bo nie pozwolę żeby jakiś debil ranił mi Ciebie no.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak chcesz zająć się nowym wyglądem, to nie ma sprawy, bo wiesz, że sama niczego nie stworzę. ;p i dziękuję za troskę co do debila. masz rację. :D powoli wyzwalam się spod jego władzy, muahaha. :)

    OdpowiedzUsuń