wtorek, 25 października 2011

I'm here for you.

Polegnę. Znaczy się jutro na matmie. No i w czwartek też - chyba piszę sprawdzian z historii. Mam nadzieję, że Strączek nie będzie się buldoczył o test z chemii, napiszę go w następnym tygodniu, bo w tym się nie wyrobię. ; /
Dzień bardzo pozytywny. Głównie z powodu wf-u, którego dziś nie było. Był mecz kosza, ale o tym zaraz. Wgl się tak podekscytowałam, bo ledwo weszłam na salę, a już pani Czerniak biegnie w moją stronę i krzyczy, że dawno mnie nie widziała. Jeeeejć, to było takie mega słooodkie (jak na nauczyciela ; o). Bo kurde. Ona uczy mnie od dwu miesięcy zaledwie, tak to się widywałyśmy na siatce raz w tygodniu, czasami nawet rzadziej, a ona o mnie pamiętała po tygodniu nieobecności! Hihi. :D A taka PJ nie przejmuje się mną wgl. -,- Kurna, nie mam pojęcia, ale zależy mi na tym, by miała o mnie dobre zdanie i żeby zauważała, jak mnie nie ma. Jestem beznadziejna. Ale w końcu jestem z Zrzędą jej "dziećmi" (ona jeszcze o tym nie wie, ale cicho!). xD
Co do Zrzędy - irytuje mnie ten mały kurdupel. Dlatego założyłam jego anty - klub. Klub ma nazwę Zgnębić upierdliwy Opór, w skrócie ZuO. Hyhy. :DD Ten upierdliwy Opór to Zrzęda jak coś. Jak chcecie, to zapisy do klubu są u mnie osobiście, także proszę się zgłaszać - im więcej osób, tym więcej gnębienia, huehuehue. xD Jak coś, to on już wie o tym klubie, także się nie martwcie. Stwierdził, że nie chce do niego należeć, bo nie chce się samemu gnębić. W sumie sensu trochę tu jest. Ale i tak zabolało mnie to, że odmówił, bo a) jest mniej osób w klubie (pff.. jestem tylko ja. xD) i b) gdyby był w ZuO, to można by się dowiadywać o obiekcie zainteresowania i o jego planach na przyszłość od źródła, a tak to trza będzie go śledzić i może nawet... użyć swoich zdolności Ninja, które siedzą tam głęboko (zawsze mogę pobierać nauki od Ziółka i Tancerza, hyhy :D). No, to tyle, jeśli chodzi o Zrzędę. No i jeszcze to, że domaga się Zrzęda adresu bloga, żeby mógł poczytać to użalanie się nad nim. Ale ja się nie poddam, będę nieugięta. :DD
Co do meczu.. AAAA. To było meeega. :d Dwie najlepsze rzeczy, jakie można wgl połączyć - Anglia i koszykówka. :D Grała drużyna angielska (słodkie, małe murzynki. ;3) przeciwko naszym. Ogólnie to była jakaś akcja Czerwona Kartka Rasizmowi czy coś takiego. Pff, i tak poszłam na stronę, po której kibicowało się Anglii. Siedziała tam pani Tor, od fizyki (wrr, najgorszy przedmiot sobie wybrała) i machała transparentem dla Anglii, tak że nic nie widziałam czasami, ale nieważne.. Najlepsze było to, że strona, która kibicowała zagranicznym gościom krzyczała: "Anglia, Anglia, Anglia!" albo jakieś dziwne wierszyki o wygrywaniu PO POLSKU. Powodzenia w zrozumieniu, chłopaki, rozumiem Was - uznaliście nas pewnie w tej kwestii za idiotów, ale OK. ;D Anglia wygrała oczywiście. <333 Potem pędem po autografy doo młodych (byli nieziemscy, to trza było pamiątkę wziąć. Jeszcze chciałam z nimi pogadać po ang. ale nie było okazji i się wstydziłam. ;C) i jakiś Hassan napisał mi 'I love you, Hassan' :D Dobra, pisał to każdemu, ale i tak się podekscytowałam. Ale kurde, te kilka słów pisał jakieś pół godziny, i to na moich plecach. xD Dobra, później do kolejnego, ale nie chciał podpisać, bo nie miałam długopisu, pff, a Martusia Krowa nie chciała pożyczyć. -.- Nienawidzę jej. Potem do numeru cztery, bo był zarąbisty na boisku, chociaż wyglądał najmłodziej. Od razu porwał ode mnie tą kartkę i do wszystkich zaczął pokazywać autograf Hassana i się z niego naśmiewać. xD Biedny chłopak. W końcu podpisał i wgl, i byłam mega szczęśliwa. Nie wiem nawet czemu, ale to są dwie rzeczy, którymi się podniecam - Anglia i kosz. <33 Kiedy już tam pojadę na stałe, będę mogła cały czas oglądać sobie mecze angielskiej koszykówki. Cudnie. :D
Ech, przypomniałam sobie o Olku. ; / Dziwnie się dzisiaj zachowywał. Zaprosił mnie na mecz koszykówki do Areny w sobotę. Ja mu na to, że zobaczymy i wgl, bo ... ugh.. nie chcę z nim! -.- To kilka razy jeszcze pytał, to ja mu na to w końcu, że 'jestem niezależną kobietą i idę sama' xD To on na to, że też będzie niezależną kobietą, która podczas meczu usiądzie obok mnie.. oO LOL?! Jeszcze coś w międzyczasie powiedział, że mój nos jest piękny. I KURNA .. nienawidzę swojego nosa, a wiem, że kłamał, bo zawsze się z niego naśmiewał (znaczy Olek z nosa, nie nos z Olka..) i się w sumie nie dziwię. Jak znajdę osobę, której spodoba się mój nos naprawdę, to chyba padnę trupem. xD No, w każdym razie miałam go trochę dosyć (nie nosa, tylko Olka. Chociaż nosa w sumie też. ;p) i nie chcę go spotykać na meczu. Ale powiedział, że się zdzwonimy. Och, super, nie mogę się doczekać. ;x
 Dobra, lecę, bo jeszcze muszę ogarnąć majzę. ; / I tak będzie jedynka. -.- 

4 komentarze:

  1. dasz sobie radę! ja nagle straciłam wiarę w siebie.
    większość nauczycieli sama zaczyna zaprzeczać swoim słowom, także z nimi różnie bywa... chcę już studia, będą banie. D:
    o nie! nie możesz go nazywać tak, bo to jest mój przyjaciel! :C on mnie motywuje.
    lepiej by zrobili, gdyby dali Azjatów. ♥ najlepiej Japończyków (chociaż za Koreańczyków bym się też nie obraziła)... wtedy bym zapierdzielała po sali z flagą Japonii krzycząc wesoło "GANBARE NIPPON! ♥" i Ciel by stwierdził, że jestem pojebana.
    Olek, jak to Olek, dowala się do każdego... DO MOJEGO SHIERUSIA TEŻ, WIĘC OFICJALNIE MA PROBLEM.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, ale skąd byś nagle wzięła flagę Japonii? :D Poza tym nie uznałby Cię za wariatkę, jest tolerancyjny. xD Dzisiaj na spotkaniu gazetki tak dołująco wyglądał z słuchawkami w uszach, na uboczu.. oO

    OdpowiedzUsuń
  3. no jakby była drużyna z Japonii, to flaga tego kraju obowiązkowa, czyż nie? :D
    ugh, dzisiaj na w-f'ie wręcz przeciwnie. ♥ ale faktycznie ostatnio coś mu było, bo widziałam po nim, że coś nie tak.. sądziłam, że to przewrażliwienie.

    OdpowiedzUsuń
  4. też bede miała pałe z matmy.
    "bo zawsze się z niego naśmiewał (znaczy Olek z nosa, nie nos z Olka..) i się w sumie nie dziwię. Jak znajdę osobę, której spodoba się mój nos naprawdę, to chyba padnę trupem. xD No, w każdym razie miałam go trochę dosyć (nie nosa, tylko Olka. Chociaż nosa w sumie też. ;p)" wywodu o olku i nosie -bezcenne. xd

    OdpowiedzUsuń