Polegnę. Znaczy się jutro na matmie. No i w czwartek też - chyba piszę sprawdzian z historii. Mam nadzieję, że Strączek nie będzie się buldoczył o test z chemii, napiszę go w następnym tygodniu, bo w tym się nie wyrobię. ; /
Dzień bardzo pozytywny. Głównie z powodu wf-u, którego dziś nie było. Był mecz kosza, ale o tym zaraz. Wgl się tak podekscytowałam, bo ledwo weszłam na salę, a już pani Czerniak biegnie w moją stronę i krzyczy, że dawno mnie nie widziała. Jeeeejć, to było takie mega słooodkie (jak na nauczyciela ; o). Bo kurde. Ona uczy mnie od dwu miesięcy zaledwie, tak to się widywałyśmy na siatce raz w tygodniu, czasami nawet rzadziej, a ona o mnie pamiętała po tygodniu nieobecności! Hihi. :D A taka PJ nie przejmuje się mną wgl. -,- Kurna, nie mam pojęcia, ale zależy mi na tym, by miała o mnie dobre zdanie i żeby zauważała, jak mnie nie ma. Jestem beznadziejna. Ale w końcu jestem z Zrzędą jej "dziećmi" (ona jeszcze o tym nie wie, ale cicho!). xD
Co do Zrzędy - irytuje mnie ten mały kurdupel. Dlatego założyłam jego anty - klub. Klub ma nazwę Zgnębić upierdliwy Opór, w skrócie ZuO. Hyhy. :DD Ten upierdliwy Opór to Zrzęda jak coś. Jak chcecie, to zapisy do klubu są u mnie osobiście, także proszę się zgłaszać - im więcej osób, tym więcej gnębienia, huehuehue. xD Jak coś, to on już wie o tym klubie, także się nie martwcie. Stwierdził, że nie chce do niego należeć, bo nie chce się samemu gnębić. W sumie sensu trochę tu jest. Ale i tak zabolało mnie to, że odmówił, bo a) jest mniej osób w klubie (pff.. jestem tylko ja. xD) i b) gdyby był w ZuO, to można by się dowiadywać o obiekcie zainteresowania i o jego planach na przyszłość od źródła, a tak to trza będzie go śledzić i może nawet... użyć swoich zdolności Ninja, które siedzą tam głęboko (zawsze mogę pobierać nauki od Ziółka i Tancerza, hyhy :D). No, to tyle, jeśli chodzi o Zrzędę. No i jeszcze to, że domaga się Zrzęda adresu bloga, żeby mógł poczytać to użalanie się nad nim. Ale ja się nie poddam, będę nieugięta. :DD
Co do meczu.. AAAA. To było meeega. :d Dwie najlepsze rzeczy, jakie można wgl połączyć - Anglia i koszykówka. :D Grała drużyna angielska (słodkie, małe murzynki. ;3) przeciwko naszym. Ogólnie to była jakaś akcja Czerwona Kartka Rasizmowi czy coś takiego. Pff, i tak poszłam na stronę, po której kibicowało się Anglii. Siedziała tam pani Tor, od fizyki (wrr, najgorszy przedmiot sobie wybrała) i machała transparentem dla Anglii, tak że nic nie widziałam czasami, ale nieważne.. Najlepsze było to, że strona, która kibicowała zagranicznym gościom krzyczała: "Anglia, Anglia, Anglia!" albo jakieś dziwne wierszyki o wygrywaniu PO POLSKU. Powodzenia w zrozumieniu, chłopaki, rozumiem Was - uznaliście nas pewnie w tej kwestii za idiotów, ale OK. ;D Anglia wygrała oczywiście. <333 Potem pędem po autografy doo młodych (byli nieziemscy, to trza było pamiątkę wziąć. Jeszcze chciałam z nimi pogadać po ang. ale nie było okazji i się wstydziłam. ;C) i jakiś Hassan napisał mi 'I love you, Hassan' :D Dobra, pisał to każdemu, ale i tak się podekscytowałam. Ale kurde, te kilka słów pisał jakieś pół godziny, i to na moich plecach. xD Dobra, później do kolejnego, ale nie chciał podpisać, bo nie miałam długopisu, pff, a Martusia Krowa nie chciała pożyczyć. -.- Nienawidzę jej. Potem do numeru cztery, bo był zarąbisty na boisku, chociaż wyglądał najmłodziej. Od razu porwał ode mnie tą kartkę i do wszystkich zaczął pokazywać autograf Hassana i się z niego naśmiewać. xD Biedny chłopak. W końcu podpisał i wgl, i byłam mega szczęśliwa. Nie wiem nawet czemu, ale to są dwie rzeczy, którymi się podniecam - Anglia i kosz. <33 Kiedy już tam pojadę na stałe, będę mogła cały czas oglądać sobie mecze angielskiej koszykówki. Cudnie. :D
Ech, przypomniałam sobie o Olku. ; / Dziwnie się dzisiaj zachowywał. Zaprosił mnie na mecz koszykówki do Areny w sobotę. Ja mu na to, że zobaczymy i wgl, bo ... ugh.. nie chcę z nim! -.- To kilka razy jeszcze pytał, to ja mu na to w końcu, że 'jestem niezależną kobietą i idę sama' xD To on na to, że też będzie niezależną kobietą, która podczas meczu usiądzie obok mnie.. oO LOL?! Jeszcze coś w międzyczasie powiedział, że mój nos jest piękny. I KURNA .. nienawidzę swojego nosa, a wiem, że kłamał, bo zawsze się z niego naśmiewał (znaczy Olek z nosa, nie nos z Olka..) i się w sumie nie dziwię. Jak znajdę osobę, której spodoba się mój nos naprawdę, to chyba padnę trupem. xD No, w każdym razie miałam go trochę dosyć (nie nosa, tylko Olka. Chociaż nosa w sumie też. ;p) i nie chcę go spotykać na meczu. Ale powiedział, że się zdzwonimy. Och, super, nie mogę się doczekać. ;x
Dobra, lecę, bo jeszcze muszę ogarnąć majzę. ; / I tak będzie jedynka. -.-

dasz sobie radę! ja nagle straciłam wiarę w siebie.
OdpowiedzUsuńwiększość nauczycieli sama zaczyna zaprzeczać swoim słowom, także z nimi różnie bywa... chcę już studia, będą banie. D:
o nie! nie możesz go nazywać tak, bo to jest mój przyjaciel! :C on mnie motywuje.
lepiej by zrobili, gdyby dali Azjatów. ♥ najlepiej Japończyków (chociaż za Koreańczyków bym się też nie obraziła)... wtedy bym zapierdzielała po sali z flagą Japonii krzycząc wesoło "GANBARE NIPPON! ♥" i Ciel by stwierdził, że jestem pojebana.
Olek, jak to Olek, dowala się do każdego... DO MOJEGO SHIERUSIA TEŻ, WIĘC OFICJALNIE MA PROBLEM.
Haha, ale skąd byś nagle wzięła flagę Japonii? :D Poza tym nie uznałby Cię za wariatkę, jest tolerancyjny. xD Dzisiaj na spotkaniu gazetki tak dołująco wyglądał z słuchawkami w uszach, na uboczu.. oO
OdpowiedzUsuńno jakby była drużyna z Japonii, to flaga tego kraju obowiązkowa, czyż nie? :D
OdpowiedzUsuńugh, dzisiaj na w-f'ie wręcz przeciwnie. ♥ ale faktycznie ostatnio coś mu było, bo widziałam po nim, że coś nie tak.. sądziłam, że to przewrażliwienie.
też bede miała pałe z matmy.
OdpowiedzUsuń"bo zawsze się z niego naśmiewał (znaczy Olek z nosa, nie nos z Olka..) i się w sumie nie dziwię. Jak znajdę osobę, której spodoba się mój nos naprawdę, to chyba padnę trupem. xD No, w każdym razie miałam go trochę dosyć (nie nosa, tylko Olka. Chociaż nosa w sumie też. ;p)" wywodu o olku i nosie -bezcenne. xd