Powoli wracam do życia. : ) Dziś wróciłam do domu, nareszcie. Bardzo mnie to cieszy, chociaż szczerze czegoś mi brakuje. Dziewczyny, które poznałam, są naprawdę miłe, a chociaż byłyśmy zupełnie inne, świetnie się rozumiałyśmy i dogadywałyśmy. Szkoda. ;c Nie to, że chciałam siedzieć TAM dłużej - o nie, to paskudne miejsce, ponure i smutne. Po prostu miałam wrażenie, że TAM ludziom na mnie zależy. Wróciłam do domu - to uczucie znikło. Zdałam sobie sprawę, że tyle nas wszystkich jest, każdy dba o siebie w tym wielkim świecie i wgl... Na dodatek jest mi smutno, bo wiele osób, na które bardzo liczyłam, po prostu zapomniały o mnie w tym ciężkim dla mnie okresie.. ;c I nie, nie marudzę teraz, więc darujcie sobie komentarze typu, że pieprzę bez sensu, bo nawet nie znacie całej sytuacji. No, ale tak jak mówiłam: tylko niewielka garstka ludzi o mnie pamiętała, wielu moich "przyjaciół" nie wie nawet, że jestem w domu.. : )
Dobra, lecę. Oglądamy z mamą "Pamiętniki Wampirów". Muszę teraz odpoczywać i regenerować siły, dlatego nie będzie mnie zbyt dużo czasu na kompie. Piszcie, co tam u Was. ;D Nie było mnie tu kilka dni, także mówcie, jak tam. :D
Dobra, lecę. Oglądamy z mamą "Pamiętniki Wampirów". Muszę teraz odpoczywać i regenerować siły, dlatego nie będzie mnie zbyt dużo czasu na kompie. Piszcie, co tam u Was. ;D Nie było mnie tu kilka dni, także mówcie, jak tam. :D

według mnie trochę źle określasz innych.
OdpowiedzUsuńCi najlepsi przyjaciele powinni o tym wiedzieć, dalsi niekoniecznie.
btw. tylko od Ciebie wszyscy mogli się dowiedzieć o Twoim powrocie, także pozdro.
zacznij doceniać ludzi, to ludzie docenią Ciebie + oczekuj od innych tego, co sama możesz im dać.
nie, to nie jest złośliwe, ale czy tak zaczniesz mnie hejcić. trudno, nie mam zamiaru słodzić.
jak zawsze twoje pozytywne nastawienie, co? brakowało mi tego w szpitalu. ;] jak mówiłam - nie wiesz ock, więc w pełni ocenić tego nie możesz. ;)
OdpowiedzUsuńmnie osobiście śmieszy to mówienie na kogoś "emo".. nie zrozumiałaś, o czym pisałam, bo chodziło mi o złe nazewnictwo niektórych rzeczy.
OdpowiedzUsuńno tak, zawsze ja wg. Ciebie jestem tą złą. ;) ale serio, zastanów się nad tym. może i nie wiem, co się działo w szpitalu i jakoś mnie to nie interesuje, bo sorry, lubię Cię, ale nie jesteśmy sobie bliskie, ale wiem, co się dzieje w klasie.
ja narzekam na każde problemy, bo mam w zwyczaju ich tępienie. wiem z doświadczenia, że dzięki temu niektórzy dochodzą do pewnych wniosków i jest im lepiej. ♥ ale skoro na Ciebie tak to działa, to przepraszam, więcej nie będę.
OdpowiedzUsuńja jestem szczerą osobą, także mówię wszystko, co myślę i nie mam zamiaru się zastanawiać nad czymś takim, bo to jest lekko fałszywe, bo to czy tak zostało by w moich myślach. JAKIE MASŁO MAŚLANE, omg. XD"
ej nie, nie miałam takiego zamiaru. wrzucać (tak prawdziwie), to ja mogę tylko na ludzi, którzy mi czymś podpadli. :>
OdpowiedzUsuńdobrze, że juz wróciłaś. Mam nadzieję, że jest już lepiej niż było. ; )
OdpowiedzUsuńa co u mnie? - jak nadrobisz u mnie notki, to się dowiesz ciekawych rzeczy.; )
No właśnie ponadrabiaj notki. I może w końcu skomciujesz coś u mnie? :C
OdpowiedzUsuńMatko, ja się chce już z Tobą zobaczyć... Mamy tyle do obgadania... No i przede wszystkim muszę powrzucać trochę na polskich lekarzy. Bo dla mnie to, co z Tobą zrobili to była jedna wielka... żenada. Tak btw. to nigdy nie wiesz, na jakich ludzi trafisz w szpitalu. Na np. na oddziale miałam kilku kolesi bo dopalaczach i wydzierali się całą noc, na dosłownie cały szpital, że ich ktoś podpala, morduje, etc. jeszcze ten koleś z autyzmem i zapaleniem płuc o_O no masakra..
Jeszcze raz sorki za wczoraj, ech.. Cóż, widzimy się w poniedziałek. Mam nadzieję, że masz się lepiej.. Mimo wszystko. Wiesz, nie patrz tak negatywnie na ludzi. Nie wszyscy muszą Cię lubić. Ważne, że liczysz się dla tych najbliższych. ;) Ja zaczęłam myśleć podobnie, bo to jakiego ja miałam doła przez to, to jakaś masakra...