poniedziałek, 7 listopada 2011

Edytor strony.

Nie miałam pomysłu na tytuł notki, więc dałam pierwszy zwrot, jaki zauważyłam. :DD Jestem taka szczęśliwa. Nie wiem nawet czemu! Po prostu szłam sobie na ang. i wtedy coś zrozumiałam. Opowiem Wam więc swoją filozofię, może Wam pomoże tak samo jak mnie. 
Jechałam tramwajem. Było mi tam ciepło. Wysiadłam z tramwaju i uderzył we mnie chłód. Zwłaszcza w dłonie było mi zimno i stwierdziłam, że mogłabym założyć rękawiczki. Jednak nie chciało mi się ich sięgać. I wtedy mnie olśniło. Wyciągnęłam rękawiczki, założyłam je na swe dłonie i poczułam szczęście. Nie pytajcie mnie czemu, może to to ciepło tak na mnie podziałało. xD Wtedy zrozumiałam, że dogodzenie sobie wymaga wysiłku, ale ten wysiłek jest warty starania! Zrozumcie, naprawdę, już prościej niż na tym przykładzie, nie da się tego wytłumaczyć. :D W każdym razie teraz jestem szczęśliwa i mam nadzieję, że ten stan się utrzyma. ; ))
Strasznie dużo roboty, a sytuacji nie ułatwia jutrzejszy koncert! Kuuurde, jestem taka podekscytowana. Mój pierwszy koncert! Byłam wściekła na Oczojebną Jacket, że zobaczy to wcześniej niż ja i Ruda, ale teraz się dowiedziałam, że my mamy specjalny show - Neon Night. Musimy się ubrać kolorowo, wręcz oczojebnie, a ja nic takiego nie mam! ;(( Mam nadzieję, że specjalny show potrwa dłużej niż ten dzisiejszy, bo nie dość że się spóźnili godzinę, to trwało to wszystko półtorej godziny tylko. ; oo strasznie krótko moim zdaniem. ;D 
Jutro Zrzęda i Geniusz piszą Olimpusa jakiegoś, także do mnie należy wychowawcza. To też jeden z czynników szczęścia mojego, bo co wychowawczą zastanawiałam się, czemu tylko Zrzęda mówi, a ja muszę z Geniuszem stać na środku klasy jak te kołki. No, to teraz zwalę Go z władzy! :DD Hahaha. :D

 Dobranoc! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz