niedziela, 1 lipca 2012

I just wanted your love.

Siema, ludziska, jak tam wakacje? Czujecie, że to już? Bo do mnie jakoś jeszcze nie dotarło, że mam dwa miesiące wolnego i mogę z nimi zrobić, co tylko mi się podoba. Z resztą... cholernie dużo rzeczy mam do zrobienia, więc nie wiem, czy nawet TEN czas mi wystarczy. Sama tego nie rozumiem, ale naszła mnie dziwna ochota na douczenie się w języku niemieckim. Niby go nienawidzę itd., ale jednak przydałby mi się po coś, nie? Poza ty, tak szczerze, strasznie męczy mnie fakt, iż uczyłam się tego języka sześć lat i nie wyniosłam z tego nic poza przedstawieniem się i podaniem swojego wieku. Poważnie, trzeba coś z tym zrobić. Zwłaszcza że mój przyszły mąż jest z Niemiec (nieważne, że ma żonę, szybko się z nią rozwiedzie, bo spotka na swojej drodze MNIE, muahaha) i wypadałoby umieć coś do niego powiedzieć. Widzieliście reklamy Nutelli w wykonaniu reprezentacji Niemiec? Oezil, Hummels i reszta dali z siebie wszystko moim skromnym zdaniem. :D 
Ostatnie dwa dni były bardzo pozytywne i mimo wczorajszego napływu emocji, świetnie bawiłam się z dziewczynami. Wypad do Galerii Łódzkiej, jedzenie lodów na chore gardło, wycieczka do parku Poniatowskiego i nauka bardzo użytecznych zwrotów po hiszpańsku ("Chcę się z tobą rozwieść, mam innego. Nie chcę już z tobą być."), a później siedzenie na ławeczce i przyciąganie fajnych facetów (zwłaszcza jednego opalonego i trochę już starego) było zarąbiste. <3 No i dzisiaj wypad z Fresą i krążenie po osiedlu - świetna sprawa. Dziwne było tylko pojawienie się pewnego pana, o którym sama nie wiem, co sądzić. Jest dosyć specyficzny, a w jego wypowiedziach kryje się więcej podtekstów seksualnych niż wody w wodzie smakowej. No, w każdym razie tak chcę przeżyć całe wakacje - czytać tony książek, słuchać dobrej muzyki, spotykać się ze znajomymi całymi dniami, pisać opowiadania i uczyć się języków. Wakacje idealne, prawdę Wam powiadam. <3
Mam takie ładne zdjęcie Mullera i Oezila i napatrzeć się na to nie mogę. *o* A Wy co sądzicie? 
http://24.media.tumblr.com/tumblr_m6f2jdOOk01r59nbfo1_500.jpg Dobra, kochani, to na tyle dzisiaj. Jutro wstawię Wam moją listę "top sześciu najbardziej pociągających piłkarzy Euro 2012 wg Kamci". Haha, nie wierzę, że takową stworzyłam. To chyba wynik nudów i demoralizacji, której stale doświadczam w towarzystwie niektórych osób. Nieważne, i tak to kocham. <3
Trzymajcie się. Do (mentalnego) spotkania na meczu Hiszpania - Włochy. Ciekawe, czy i tym razem wynik nas zaskoczy?

2 komentarze:

  1. Rozwaliłaś serce me tym obrazkiem. Łączmy się w fangirlingowaniu. <3 Cieszę się, że znalazłam bloga. +do śledzenia.
    xoxoxoxoxox, anja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anja, hahah. <3
    Obrazek śliczny, w końcu jest na nim mój smutny mąż! :<
    Też mi się podobał nasz wypad, aczkolwiek pojawienie się pana S. było niezręczne. Ja tam się uczę dalej niemieckiego i w sumie to całkiem niezła perspektywa. Nie wiadomo, co podłoży mi życie. ;d

    OdpowiedzUsuń